Trener Personalny

JAK ZOSTAĆ TRENEREM PERSONALNYM?



Współpraca (plany treningowe, prowadzenie, konsultacje):
➤ mlekontakt@gmail.com

Przydatne linki:
➤ Sklep: http://mlekoks.pl – tu znajdziesz szkolenia z trójboju, e-booka o budowie siły oraz koszulki i gadżety
➤ Facebook: http://bit.ly/squatsandmilkofficial
➤ Instagram: http://bit.ly/mlekoks
➤ Grupa facebookowa: http://bit.ly/TeamMleko

➤ Sprzęt Monster: http://e-powerlifting.com/shop Kod MLEKO -7%
➤ Suple od KFD: https://sklep.kfd.pl/ Kod Mlekolica -5%
➤ Kawa wysokokofeinowa Golden Bow Solutions: https://sklep.goldenbow.eu/ Kod MLEKO10 -10%

➤ Zostań Patronem: https://patronite.pl/SquatsAndMilk

Filmy Importowane z Youtube

37 Comments

  1. Ja z doświadczenia muszę przyznać że kurs dał mi więcej niż sam bym się nauczył z dwóch powodów. Po pierwsze gość który nas uczył jest fizjoterapeutą i pokazał nam parę "trików" jak się szybko usprawnić, co robić, czego nie i mówiąc pokazał mam na myśli to że każdy wykonywał to ćwiczenie pod jego nadzorem i korygował na bieżąco wszelkie błędy z kolei czytając jakiś artykuł na necie łatwo popełnić błąd a potem przekazywać go dalej. Po drugie na takim kursie zebrana jest cała niezbędna wiedza jaka jest potrzebna na początek (bo moim zdaniem ukończenie kursu trenera to dopiero początek nauki) a ja na przykład nie wiedziałem że muszę wiedzieć aż tyle. No bo przecież wystarczy znać technikę wykonywania ćwiczeń, widzieć że klate to trzeba kilka razy w tygodniu, martwego nie trzeba robić i coś tam pomachać rękami w ramach rozgrzewki. kurs nauczył mnie anatomii, biomechaniki ciała, sił działających na poszczególne partie ciała w konkretnych ćwiczeniach, dlaczego rozgrzewka jest tak ważna, co to cool down itd. także moim zdaniem warto iść na kurs tylko nie pierwszy lepszy tylko wybrać jak najlepszy nawet jeśli kosztuje trochę więcej (z tym że martwego nie trzeba robić to oczywiście żartowałem, także bez spiny 😛 )

  2. A ja poszedłem n awf, na trenera i powiem szczerze, że nie żałuję.
    Spodziewałem się kolejnych w-f'istów, a zastałem wysoko wykwalifikowaną kadre.
    Nie mówiąc już o poziomie sportowym, gdzie wykładowca w dwuboju ma wyższy total niż ja w trójboju

  3. Mleko, nie wiem czy mogę dać link tutaj do konkurencji, ale wpadlem na reklamę szkoły, rocznej, może to by mialo większy sens dla kogoś kto planuje zostać trenerem i powiedzmy ogarnia siłownię ale brakuje mu wiedzy? Opinii nie znalazłem, bo startują, ale pogadalem chwile, bazę materiału mają sporą, na pewno większą niż weekendowy kurs…. Co myślisz?

  4. Na siłowni na której trenuję każdy dosłownie każdy trener pokazuje podopiecznym złą technikę ćwiczeń 😀 Najlepsze jest to jak ludzie robią ohp z wywalonym bębnem i hiperlordozą, właśnie tutaj trener powinien dać jakieś rady żeby to skorygować a nie jeszcze bardziej robić krzywdę.

  5. Ja zrobiłem kurs trenera personalnego online ( na szczęście tanio bo zapłaciłem około 60 zł ). Powiem tak jeżeli miałbym coś komuś polecić to ebooki "Najpierw wiedza, potem rzeźba" , "Fundamenty – od WK " i poleciłbym ebook "Genetycy 2.0". Jeżeli zależy komuś tylko na papierku to można poszukać. Ja większość wiedzy zdobyłem po latach przeglądania YT, czytania artykułów i ebooków ( wymienionych wcześniej ). Jakby kto pytał to ten kurs nie odmienił mojego życia i nie pracuje jako trener, ale też nigdy nie szukałem pracy na siłowni, kurs raczej zrobiłem dla siebie i z ciekawości.

    Ebooki polecałbym czytać najpierw od WK, potem "Najpierw wiedza, potem rzeźba", a "Genetycy 2.0" polecałbym osobą które nie chcą być trenerem tylko chcą zacząć przygodę z siłownią i zmienić swoją sylwetkę.

  6. Trenerow jest w chuj, ale dobrych niewielu. Najbardziej mnie bawi, jak jutuberzy co już fejm zyskali uznaja się za speców i swoje treningi i porady sprzedają..
    s. FitOne podobno pada

  7. W zasadzie mógłbym się podpisać obiema rękoma pod Twoimi słowami. W swoim życiu napotkałem wielu trenerów tylko z nazwy. Z drugiej strony wcale nie trzeba mieć przysłowiowy papier, aby pomagać innym. No i właśnie tutaj dochodzimy do konkluzji całego zagadnienia. Pomagać ludziom doskonalić swoją kulturę fizyczną, a nie jedynie prowadzić i trenować. Z naciskiem na słowo "pomagać". Sam u siebie na siłowni bez kompleksów pomagam zarówno młodszym i starszym. Bo nie mogę patrzeć jak sobie krzywdę robią. I doszło do tego, że często spędzam na siłowni do 4h, bo ciągle mnie ktoś prosi o pomoc. Robię to bez kompleksów mimo, że trenerem nie jestem i jeszcze kilka lat temu trenowałem jak 90% każdej siłowni albo udawałem, że trenuje. Inspiracją dla mnie jest mój mały synek, jego hipermobilność. To był przełom. Zacząłem rozwijać się merytorycznie. Wpierw spróbowałem kalenistyki, potem wróciłem znów do treningu na siłowni. Zainwestowałem w wielostawy i wzorce ruchowe. I to stało się celem samym w sobie. Kilka lat temu bolało mnie wszystko, dziś czuje ze żyje. Mam swoje autorytety na YT. M.in. Ty, Seba Kot, Tomek Grzymski, Szmexy czy Paweł Gluchowski. Staram się analizować punkt widzenia każdego z nich. A na siłowni pod okiem w sumie dwóch Power lifterów i jednego kulturysty rozwijam się praktycznie. Ale każdą sugestie analizuje i przyjmuje na klatę krytykę. Wciąż dążę do poprawy techniki. Ludzie zwykle śmieją się z moich rozgrzewek gdsie kładę nacisk na rotatory czy pracę łopatek(mobilnosć odcinka piersiowego) czy bioder, pośladków. Prywatnie też mam w domu autorytet, swoją żonę, która zdobyła kilka medali dla swojej uczelni m.in. w TS czy Ergometrze. Sama jest trenerem i Absolwentką AWF. Ona trenuje ludzi, pomaga mi, a sama doskonali się pod okiem innej trenerki. Także to prawda, że nie ma niczego niezwykłego, że trener ma trenera. Tak jak i prawdą jest, że ludzie powinni dążyć do bycia zdrowym, mobilnym, do kultury fizycznej a nie koncentrować się na nabijaniu masy czy robieniu 6-paka. Jeśli ma się tą mentalność, potrafi się myśleć, analizować i ciężko pracować, a przez to rozwijać, to uważam, że żaden papier nie jest potrzebny. Trenera/autorytet dla innych trzeba mieć w sobie, poprzez swoje odpowiednie podejście do sportu i wewnętrznej chęci pomocy innym. Mi nie przeszkadza nawet to, że choruję na nieuleczalną chorobę Crohna, gdzie większość nie chce wstawać nawet z łóżka. Ale podbudowujące jest to, że mogę czuć się potrzebny globalnie. Nie tylko w treningu, ale i w diecie, codziennych nawykach, stylu bycia. Pozdrawiam serdecznie i do zobaczenia w następnym Twoim filmie. Rób dalej to co robisz, bo po prostu jesteś w tym wszystkim autentyczny. Cya 😉

  8. Czy tak samo jest z byciem dietetykiem? Bo bardzo chce nim zostac. Póki co czytam ksiązke podstawy zywienia człowieka gawędzkiego (jestem w połowie) jak skoncze mam juz na półce Zywienie czlowieka zdrowego i chorego gawedzkiego (postanowiłem ze dopuki ich nie przeczytam nie bede sie brał za diety ale mam jeszcze zamiar kiedys przeczytac dietetyke sportową pzwl). Oprócz tego słucham podcastów dietetyki opartej na faktach i DNŻ. Co jeszcze moge zrobic zanim zacznę czerpac korzysci finansowe z układania diet i doradztwa dietetycznego? Z tego co wiem dietetyk równiez nie podlega regulacjom? (jestem na 3 roku technik zywienia i usług gastronomicznych i raczej nie mam zamiaru studiowac zywienia)

    Jesli komus sie chcialo przeczytac a cos wie na ten temat to byłobymi miło zobaczyc odpowiedz 😀

  9. Jak trener będzie edukować podpiecznych to podopieczny przestanie korzystać z jego usług czyli trener straci klienta. Wniosek? Trenować go bez edukacji

  10. Byłem na takim kursie, niestety wiele mitów było tam powielane i technika ćwiczeń nie mająca nic wspólnego z prawidłową. Gdybym mógł cofnąć czas to poszedłbym do kogoś ogarniętego. Nie warto ufać tylko 1 osobie, warto zadawać wiele pytań, dokształcać się samemu i korzystać z wielu źródeł wiedzy. Teraz na prawdę z samego youtuba można dowiedzieć się o wiele więcej niż z kursów. Większość trenerów na siłowniach uczy głupot, a ich argumentem potwierdzającym ich "wiedzę" jest ich wygląd, który zawdzięczają dopingowi.

  11. Żeby zostać TP wystarczy chodzić na siłownie 6 miesięcy i się nie zabić. Po tym czasie z automatu zostaje się trenerem. Można łazić po siłowni i pouczać innych leszczy za darmoszkę albo za gotówkę. Po roku zostaje się specjalistą a po 3 latach zostaje się coachem. Coach to jebany bóg, w jego kompetencjach leży m.in zajmowanie ławy do odległości 10 metrów od niej, oliwienie maszyn swoim potem i środkowy prysznic. Ma chody u babki z recepcji co mu sprzedaje przeterminowane odżywki z 5% rabatem.

Leave A Comment

All fields marked with an asterisk (*) are required

Zapisz się na Trening
  • Super Trening z Łukaszem
  • Super Trening z Łukaszem
  • Super Trening z Łukaszem
Would you like to receive notifications on latest updates? No Yes
X
AllEscortAllEscortCall Now ButtonZadzwoń do mnie!